wtorek, 3 września 2013

E-mail część 2

Siedział z dobre pół godziny czytając w kółko treść maila. Ten koleś, kimkolwiek on był, zdecydowanie mówił językiem, którego Neely nie potrafił pojąć. A przynajmniej nie do końca. Westchnął głęboko.

Od : amissa-puer@sinu.com
Do : ignotum-lucifer@hell.com

Temat: 6081945

To znów ja.
Nie wiem czy się cieszysz czy nie. Na początek chciałbym się zapytać o znaczenie tych cyfr. Trochę jak numer, ale nie do końca.
Po drugie masz całkiem ciekawe spojrzenie na ludzi. To fakt, że każdy oczekuje szczerości . Ale każdy też nie chce się pokazywać od każdej strony na pierwszym spotkaniu. Z ludźmi to trochę jak z książką. Musisz zacząć od pierwszej strony by zrozumieć całość.

Co do moich wielokropków. One bardziej oznaczają moją niepewność. Nigdy nie potrafiłem nawiązywać znajomości i nawet głupi mail mnie stresuje jak jakiś strasznie trudny test. I masz rację, chciałbym z tobą porozmawiać. Ale nie wiem czemu moja uprzejmość wydała ci się paradoksalna. To aż takie niezwykłe, że ma się dystans do obcej osoby, na dodatek robiąc pierwszy krok, nawet nie wiedząc czy ta druga strona ma na to ochotę? Dla mnie jest to raczej naturalnym odruchem. Jeśli dystansujesz się na początku i na spokojnie sprawdzasz czy dana „znajomość” ma jakieś szanse, w ten sposób chronisz się również przed niepowodzeniem i odrzuceniem.

Ojej, rozpisałem się.
Mam nadzieję, że mimo wszystko odpiszesz…

Neely.


*

 Od : ignotum-lucifer@hell.com
Do : amissa-puer@sinu.com

Temat: "Człowiek urodził się po to, aby się radować"

Cyfry...w tej rzeczywistości wszystko się w nich składa. Całe twoje zdania, cała istota zaklęta w komputerowym "01010101".
Czy znaczenie tych cyfr jest ważne?
Jeżeli chcesz, potraktuj to jako zagadkę. Jeżeli nie - zignoruj.

Postępując jak każdy, witając chłodną obojętnością i wyważoną gracją - czy taka pierwsza strona książki, tak boleśnie pospolita, może zachęcać do dalszego czytania?

Absurd - contradictio implicita - widać w Twoich słowach tak klarownie jak bezmyślność ikarową. Chcesz się otworzyć, porozmawiasz, jednak ograniczają Cię utarte, grzecznościowe formułki. Powielasz konwenanse, patrząc na całokształt, nie na siebie. Kolejne sprzeczności niosą za sobą Twoje nadzieje, które wyrażasz wprost, jednocześnie nie próbując się odkrywać.
Jeśli mogę wystosować do Ciebie pewną prośbę - pisząc ze mną patrząc w głąb siebie. Nie musisz się obawiać niematerialnych zagrożeń, ponieważ takie zagrożenia przynosi jedynie nasz umysł.

Wybacz parnasizm w opisowości i szeroko pojętą refleksyjność.
Nie mam na zamiarze Cię zrazić. Pomimo trzymania się sztywnych ram, wyczuwam w Tobie ten ikarowy pierwiastek, a z całej mitologi to właśnie do tej postaci czułem słabość.

Cura, ut valeas!
Ignotum Lucifer

1 komentarz:

  1. Witam,
    ten tekst zaczyna się robić coraz ciekawszy..... rozmowa o życiu i postrzeganiu wszystkiego....
    Dużo weny życzę Tobie...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń